11 lutego 2026 r. Sąd Unii Europejskiej w sprawie T-689/24 wydał wyrok, który może istotnie wpłynąć na sposób rozliczania VAT przez polskich przedsiębiorców. Sąd jednoznacznie uznał, że uzależnianie momentu odliczenia VAT od otrzymania faktury – tak jak przewidują obecne przepisy ustawy o VAT – jest niezgodne z Dyrektywa 2006/112/WE.
To nie jest jedynie techniczna korekta interpretacyjna. Orzeczenie dotyka samej konstrukcji prawa do odliczenia podatku naliczonego i zasady neutralności VAT.
O co toczył się spór?
Stan faktyczny był typowy dla praktyki gospodarczej. Podatnik dokonał zakupu towarów w jednym miesiącu (np. w lutym), natomiast fakturę otrzymał w miesiącu kolejnym (np. w marcu), ale jeszcze przed upływem terminu na złożenie deklaracji za luty.
Zgodnie z literalnym brzmieniem polskich przepisów odliczenie przysługiwało dopiero w rozliczeniu za marzec – czyli w miesiącu otrzymania faktury. Organy podatkowe konsekwentnie prezentowały takie stanowisko, a sprawa ostatecznie trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który skierował pytanie prejudycjalne do Sądu UE.
Kluczowe pytanie brzmiało: czy państwo członkowskie może uzależnić moment odliczenia od formalnego warunku, jakim jest fizyczne otrzymanie faktury w danym okresie rozliczeniowym?
Co powiedział Sąd UE?
Sąd wyraźnie rozróżnił dwie kwestie:
- moment powstania prawa do odliczenia,
- moment jego realizacji (wykonania).
Prawo do odliczenia – zgodnie z dyrektywą – powstaje w chwili spełnienia przesłanek materialnych, czyli w momencie dokonania dostawy towaru lub wykonania usługi. To zdarzenie gospodarcze jest decydujące.
Faktura natomiast jest warunkiem formalnym. Jest niezbędna do skorzystania z prawa do odliczenia, ale nie może przesuwać momentu, w którym to prawo powstało.
Jeżeli zatem podatnik posiada fakturę w dniu składania deklaracji za miesiąc, w którym doszło do transakcji, nie ma podstaw, aby odmawiać mu prawa do ujęcia odliczenia właśnie w tym okresie.
Dlaczego to takie istotne?
Dotychczasowe podejście powodowało, że podatnicy – często bez swojej winy – musieli przesuwać odliczenie o jeden okres rozliczeniowy. W praktyce oznaczało to czasowe „zamrożenie” środków i finansowanie podatku z własnej płynności.
Sąd UE uznał, że taki skutek narusza zasadę neutralności VAT. Podatek od wartości dodanej ma być ekonomicznie neutralny dla przedsiębiorcy prowadzącego działalność opodatkowaną. Tymczasowe obciążenie podatnika ciężarem podatku stoi w sprzeczności z tą zasadą.
Jak wygląda to w praktyce?
Jeżeli:
- dostawa towaru nastąpiła w lutym,
- faktura została wystawiona i doręczona w marcu,
- podatnik posiada ją przed złożeniem deklaracji za luty,
to może on ująć VAT naliczony już w deklaracji za luty.
Różnica jednego okresu rozliczeniowego może mieć realne znaczenie – szczególnie przy większych zakupach inwestycyjnych, transakcjach o dużej wartości lub w branżach o niskiej marży.
Znaczenie KSeF w nowej rzeczywistości
Warto zwrócić uwagę na rolę Krajowy System e-Faktur. W warunkach e-fakturowania moment wystawienia i udostępnienia faktury jest jednoznacznie rejestrowany w systemie. Ogranicza to potencjalne spory dotyczące daty jej otrzymania i wzmacnia bezpieczeństwo wcześniejszego odliczenia.
Cyfryzacja obiegu dokumentów w praktyce ułatwia stosowanie wykładni przedstawionej przez Sąd UE.
Co powinni zrobić podatnicy?
Wyrok wiąże organy podatkowe oraz sądy krajowe w zakresie wykładni prawa unijnego. Oznacza to, że już teraz możliwe jest stosowanie podejścia zgodnego z orzeczeniem.
Z perspektywy zarządczej kluczowe jest jednak nie samo prawo do wcześniejszego odliczenia, lecz gotowość organizacji do jego bezpiecznego stosowania.
Z praktycznego punktu widzenia warto:
- przeanalizować wewnętrzne procedury zamknięcia miesiąca,
- zweryfikować ustawienia systemów księgowych,
- ocenić wpływ nowego podejścia na cash-flow oraz wskaźniki finansowe,
- przeprowadzić analizę historycznych rozliczeń pod kątem ewentualnych korekt w okresach nieobjętych przedawnieniem.
Podsumowanie
Wyrok w sprawie T-689/24 to ważny krok w kierunku pełniejszej realizacji zasady neutralności VAT w Polsce. Potwierdza on, że formalne wymogi nie mogą ograniczać prawa do odliczenia, jeżeli spełnione są jego materialne przesłanki.
Dla przedsiębiorców oznacza to większą elastyczność w rozliczeniach oraz potencjalną poprawę płynności finansowej.





